Blog > Komentarze do wpisu
Krew przy pielęgnacji stomii
Krew podczas pielęgnacji stomii może pojawiać się w następujących sytuacjach:

Krwawienie ze śluzówki stomii. Błona śluzowa jelita jest delikatna i silnie ukrwiona, dlatego podczas dotykania stomii przy jej myciu często pojawiają się ślady krwi. Jest to najzupełniej normalne, nie ma powodów do niepokoju. Szczególnie w pierwszych tygodniach po operacji, gdy jelito jest jeszcze obrzęknięte, śluzówka może lekko krwawić nawet podczas każdej zmiany worka. Krwawienia te mogą się zwiększać, jeżeli bierzemy leki rozrzedzające krew, np. zawierające kwas acetylosalicylowy (aspirynę). Krwawienia ze śluzówki stomii, jeżeli nie są duże, nie wymagają leczenia.

Krwawienie z nadżerek skóry wokół stomii. Głębokie podrażnienia skóry, również powodujące pojawienie się śladów krwi, najczęściej zdarzają się u osób z ileostomią. Dzieje się tak dlatego, że treść wydostająca się z jelita cienkiego zawiera duże ilości kwasów żółciowych i soku trzustkowego, które działają żrąco na skórę. Z tego powodu u ileostomików szczególnie ważne jest nie tylko leczenie, ale i zapobieganie pojawianiu się nowych podrażnień. Leczyć je możemy za pomocą środków pomocniczych dostępnych w ramach limitu na sprzęt stomijny: past gojących i uszczelniająco-gojących, gazików z płynem ochraniającym, kleju "druga skóra". Dwa ostatnie pomocne są bardzo w zapobieganiu nadżerkom, ileostomicy powinni używać ich przy każdej zmianie sprzętu. O tym, jak je stosować, pisałam w poprzedniej notce. Jeżeli uszkodzenia skóry są bardzo duże lub nie możemy sobie poradzić z ich zagojeniem, powinniśmy zwrócić się o pomoc do najbliższej poradni stomijnej.

Krew w treści wydostającej się ze stomii. Jeżeli widzimy krew w kale lub moczu (w przypadku urostomii) wypływającym do woreczka stomijnego, jest to poważny sygnał alarmowy, że w organizmie dzieje się coś niedobrego. Koniecznie zgłośmy się do lekarza! Uwaga! Ileostomia może nas czasem... oszukiwać :) W płynnej treści ileostomijnej w dużym stopniu pozostają kolory i zapachy zjedzonych potraw. Mnie samej kiedyś zdarzyła się zabawna sytuacja, wkrótce po wyjściu ze szpitala po operacji. Za którymś razem, opróżniając woreczek stomijny, wpadłam w przerażenie. Worek był pełen krwi i skrzepów... Na szczęście, zanim zdążyłam zadzwonić do profesora, który mnie operował, przypomniałam sobie, że parę godzin wcześniej jadłam (pierwszy raz po operacji) barszcz czerwony - i to aż dwa talerze, taki był smaczny - a te "skrzepy" to były kawałki przeżutych buraków ;)

I obyście tylko taką "krew" znajdowali w swoich woreczkach, tego Wam z całego serca życzę!
wtorek, 23 lutego 2010, szpitalnarybka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
               stat4u


       e-mail: remedios44@o2.pl

        

Czy ten blog był Ci przydatny?
Znalazłem/am wszystko, czego szukałem/am. :)
Dużo pomógł, ale jeszcze za mało.
Może się przydać, ale obejdę się bez niego.
Są dobre strony, ale widzę też rażące błędy.
Zupełnie do niczego. :/



         ADOBE READER
         (program do
         odczytywania PDF)